Lifestyle

WŁASNY KĄT

własny kąt klucze mieszkanie Kamila Walczak heromama
fot. Kamila Walczak

Kiedy trzy lata temu Pani z biura sprzedaży wręczyła mi klucze do mojego mieszkania, nie do końca wierzyłam w to, że nareszcie mam swoje miejsce. Chwilę później weszłam do pustych czterech ścian i ze szczęścia popłynęły mi łzy. Nareszcie spełniłam jedno ze swoich marzeń. Idealny prezent na 30 urodziny. A co najważniejsze – nareszcie mogłam stworzyć prawdziwy Dom dla mojego dziecka.

Jeszcze tego samego dnia zrobiłam tour po sklepach budowlanych, żeby jak najszybciej zacząć prace wykończeniowe.

Ponad 2 miesiące później spędziłam pierwszą noc w swoim nowym łóżku. Kilka dni później dołączył Maks. Jego pojawienie się w naszym domu było dla mnie ogromnym stresem, ponieważ Misiek nie widział wcześniej swojego pokoju. Kiedy zobaczyłam jego reakcję, ogromną radość i szczęście, znowu popłynęły mi łzy. Wiedziałam już, że wysiłek ostatnich miesięcy się opłacił. Mój Syn był szczęśliwy, a to było najważniejsze.

Dzisiaj, po trzech latach, nadal wiele rzeczy jest do zrobienia. Ciągle brakuje szaf, elementów wykończeniowych, a wiszące kable doprowadzają mnie do szału. Ale to nic. To moje miejsce i mam czas na to, żeby je dopieszczać. Teraz czas na zmiany w pokoju Maksa. Już z jego udziałem. I nie mogę się doczekać, kiedy znowu zobaczę jego reakcję 😊

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *